czwartek, 27 października 2011

I’m in love with you...

Twoje problemy ? Tak, kiedyś były moimi. Przejmowałam się nimi bardziej niż Ty.  A teraz ? Skoro nie potrafisz znaleźć dla mnie chwili czasu, przykro mi - rozwiązuj je sam.

Wiesz jak to jest budzić się co noc czując łzy pod powiekami? Słyszeć jak serce wygrywa marsz żałobny? Jak podczas 40 stopniowej temperatury odczuwać wewnętrzne zimno i jak wśród miliona ludzi być samym? Jeśli nie wiesz, to nie pierdol, że mnie rozumiesz.

Zauważ, że teraz to ty zacząłeś nalegać, żebym do Ciebie wróciła, a ja Cię olewam - role się odwróciły, jak miło.

Otworzyła tymbarka. Z bladym uśmiechem przeczytała napis " Kocham Cię " spojrzała w niebo i wszystko było wiadome. Tęskniła za nim.

Chcę najebać się w środku tygodnia, mieć sylwestra w sierpniu, wychodzić na balety o 7 rano, a zajęcia mieć raz na jakiś czas. Wakacje zaczynać w styczniu, ferie w maju i mieć urodziny co miesiąc. I nie pierdol mi, że wszystko będzie wtedy nie tak. Między nami było nie tak i nie miałeś wtedy nic do powiedzenia.

Leżała na podłodze, słuchając muzyki. szczęśliwa z życia, podśpiewywała jedną ze swoich ulubionych piosenek. Szczęście nie trwało zbyt długo. Usłyszała dźwięk telefonu. Odczytała wiadomość... Przeczytała treść 'z nami koniec', Łzy zaczęły napływać do jej oczu z niesamowitą częstotliwością. Pomyślała, że chyba już nic gorszego, nie może jej spotkać. Los, postanowił jej udowodnić, że jest w błędzie. Dostała kolejną wiadomość. Od tego samego nadawcy. Tym razem o treści 'to nie było do Ciebie'.

Kobieta jest twoja, kiedy nie wstydzi się przy tobie rozebrać. Mężczyzna jest twój wtedy, gdy nie wstydzi się przy tobie płakać.

Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą, wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz